Kiedy dni stają się chłodniejsze, nasze organizmy zostają wystawione na odpornościową próbę – i często przegrywają, co skutkuje wzrostem ilości przeziębień i infekcji. W naszym artykule znajdziesz sprawdzony zestaw, skuteczny w walce z sezonem grypowym – także na diecie ketogenicznej.
Układ odpornościowy jest naszą zbroją, którą można umacniać na wiele sposobów. Wciąż nie jest do końca zbadany – do tej pory medycyna nie znalazła na przykład jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, dlaczego w organizmach niektórych buntuje się on, identyfikując zdrowe komórki jako intruzów, których należy unicestwić. To właśnie na tym polegają choroby autoimmunologiczne, w przypadku których układ odpornościowy szwankuje, co może się manifestować na różne sposoby. W wielu przypadkach chorym podaje się leki immunosupresyjne, które nieco hamują jego reakcyjność.
Osoby zdrowe nie muszą obniżać swojej odporności – wręcz przeciwnie, powinny dbać o jej wzmacnianie, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy wzrasta ilość zachorowań na grypę i inne infekcje o podłożu wirusowym. Jak to robić? Istnieje kilka sposobów.
Po pierwsze – suplementacja
Zdrowa dieta jest ważna, ale warto zadbać również o suplementację. Niemniej, bardzo trudno skomponować ją w taki sposób, by dostarczała organizmowi odpowiedniej dozy witamin odpowiedzialnych za odporność – zwłaszcza zimą, gdy w warzywach i owocach hodowanych szklarniowo jest ich po prostu mniej. Suplementacja to skuteczny sposób na zaspokojenie dziennego zapotrzebowania każdej z witamin, które odgrywają dużą rolę w budowaniu odporności. Które z nich są najważniejsze? Tą najbardziej istotną w kontekście układu immunologicznego jest witamina C. Warto jednak pamiętać jednak również o uzupełnianiu poziomu witaminy K2 MK-7, D-3, A i witaminy z grupy B.
W przypadku diety ketogenicznej trudno mówić o zbilansowanym jadłospisie. Wyklucza ona przecież niemal całkowicie węglowodany. Zabronionych jest więc w niej wiele owoców i warzyw, będących cennymi źródłami wspierających system immunologiczny substancji. Dlatego bez suplementacji trudno w czasie jej trwania zaspokoić dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminy. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza jeśli przechodzisz na nią w okresie jesienno-zimowym, gdy organizm potrzebuje większego wsparcia.
Po drugie – ruch
Najlepiej na świeżym powietrzu. Tzw. „hartowanie” organizmu to nie wymysł – wystawiając organizm na trudniejsze warunki pogodowe, pomożesz mu naturalnie się uodpornić. Oczywiście, należy być do tego odpowiednio przygotowanym – a więc właściwie się ubrać, osłaniając najwrażliwsze na zimno części ciała, jak głowę czy dłonie. Jeśli nie chcesz wychodzić na zewnątrz, nie rezygnuj z ruchu – każda aktywność się liczy. Uprawianie sportu – nie tylko najbardziej intensywnych ćwiczeń siłowych, ale również jogi czy pilatesu – wzmocni nie tylko Twoje mięśnie, ale również cały organizm od środka. Rezultat? Lepsza odporność.
super wpis, Gratulacje !